50 lat Hawiarskiej Koliby

Drodzy!

W dniach 3-4 października 2015 roku obchodziliśmy 50-lecie istnienia naszego klubu. Wydarzenie miało miejsce w ośrodku w Koninkach (Gorce). Wg oficjalnych danych, na imprezę zawitało 212 gości oraz spora gromadka dzieciaków.

Pokaźna część kolibowiczów na miejsce przybyła już w piątek, choć kilka osób w Koninkach zjawiło się jeszcze wcześniej. Byli i tacy, którzy już od kilku dni zaprawiali się w górach, budując napięcie przed kulminacyjnym sobotnim wydarzeniem.

W samą sobotę obyło się bez ofiar. Straż pożarna nie musiała interweniować. Choć coś tam o paleniu i gaszeniu mogliśmy usłyszeć w prezesowskim kawale, opowiadanym – jak tradycja nakazuje – przy każdym ważniejszym kolibowym święcie pokroju co najmniej Barbórki. Kawał ten co roku rozśmiesza licznie przybyłych, choć ja nigdy go nie rozumiałem, ale śmieję się z niego zawsze, bo inni też się śmieją. W tym roku wyjątkowo 2 wielkie święta, bo przecież lecie odbywa się co 5 lat – pozostaje jeszcze Barbórka. Mam więc nadzieję, że w grudniu w końcu zrozumiem, o co chodzi.

Obchody rozpoczęte zostały wspólnie odśpiewanym hymnem Hawiarskiej Koliby. Z inicjatywy Szarych Łosi każdy obecny na „leciu” prezes otrzymał pamiątkowy kubek kolibowy.

prezesi

Przemówienie Walerka (pierwszego prezesa Hawiarskiej – przyp. red.), poruszyło do łez chyba niejednego kolibowicza. Chwilą ciszy uczciliśmy pamięć tych, których z nami już nie mogło być. Na salę wprowadzono jubileuszowy tort, a obecny prezes otrzymał z rąk pierwszego tablicę z nazwiskami wszystkich dotychczasowych szefów klubu z całego półwiecza.

DSC02244

Obecny na obchodach Andrzej Mróz wykonał kilka utworów ze swego repertuaru. Następnie przypomniane zostały m.in. historie chat, którymi Koliba opiekowała się na przestrzeni lat, przytoczono także wiele bardzo ciekawych historii i wydarzeń, jakie wpisały się w dzieje Hawiarskiej Koliby. Miłym przerywnikiem był taniec naszych kolibowych dam, które zaprezentowały kankana.

kankan

Na koniec jeszcze najnowsze historie (m.in. moja tradycyjna żałosna kurczacza prezentacja – autoreklama) i tym samym po kilku godzinach dotarliśmy do momentu przyznania blach, który to zakończył oficjalną część naszych obchodów. Dalej było to, co cały czas oprócz wspomnianej części oficjalnej – granie, śpiewanie i chodzenie po Tatrach. Tzn. po Gorcach ;-)

szlak

Dziękujemy serdecznie wszystkim za wsparcie oraz nieocenioną pomoc w organizacji obchodów 50-lecia Hawiarskiej Koliby. Wszystko co dobre, szybko się kończy. Kolejne takie wydarzenie dopiero za 5 lat…

PS. Zdjęcia z imprezy dostępne są pod niniejszym LINKIEM.

 

Dodaj komentarz